wtorek, 3 czerwca 2014
Tak na początek..
Cześć, jestem Ola. Mam obecnie 15 lat bla bla bla
Generalnie mam problemy (duże problemy) z systematycznością, a nie jest to pożądana cecha u kandydata na pracę. Próbowałam wszystkiego! Systematyczne treningi systematyczności (tak, istnieje coś o tej nazwie), trening pt. "Mózg jak komputer" (no przecież motywacją będzie łatwość w zapamiętywaniu!), dziesięciominutowe treningi pośladków, brzucha, ud, ABS... (no idealna sylwetka na 100% wystarczy!) i nawet posunęłam się do próby systematycznego odrabiania zadań domowych. Wszystko na nic! Któregoś dnia pilnie ucząc się do sprawdzianu natrafiłam na facebooku (typowa Aleksandra) na listę rzeczy które pomagają w systematyczności na przyszłość. Jedną z czołowych pozycji zajmował punkt "Prowadź bloga o swojej pasji! Nic tak nie motywuje do działania jak hobby!". HA HA HA, dobre sobie! Po co prowadzić kolejnego bloga o serialach? I w ten sposób doszłam do kolejnego, ważnego wniosku: nie mam pasji.
I w ten oto sposób docieramy do dzisiejszego wieczoru, kiedy to szukam nowych zainteresowań i ćwiczę systematyczność zakładając blog. Generalnie plan jest taki: piszę o wszystkim. DIY, opowiadania, instruktaże do make-upu, co mi palce na klawiaturę przyniosą. ALE! Jest haczyk, post musi pojawiać się przynajmniej raz na dwa tygodnie, tak na początek żeby się wkręcić. Jeśli nic się tu nie pojawi, stosujemy średniowieczną metodę tortur w sposób bardziej unowocześniony, dwudziestopierwszowieczny, problemy pierwszego świata i te sprawy. Rezygnacja z cotygodniowego wyjścia na jedzenie (długa historia, napiszę o tym w przyszłości), odsunięcie zakupu butów o kolejny miesiąc, dodatkowe 20 minut nauki...
No to tak na wstępie tyle, jutro mam zamiar stworzyć potworka pisarskiego numer 1, czyli coś o moich zasadach życiowych, postanowieniach etc.
Może się uda, trzymajcie kciuki :)
A.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz